FESTIWAL MUZYKA W RAJU | PARADYŻ 2019

date_rangeData wydarzenia 22.08.2019 19:00

location_onMiejsce wydarzeniaGościkowo/Paradyż, Klasztor pocysterski

Festiwal „Muzyka w Raju” od samego początku jest w pewnym stopniu ofiarą swojej nazwy. Trzeba nieskromnie przyznać, że nazwa się nam udała. Dzisiaj ma bardzo konkretny desygnat, zainteresowani wiedzą, co oznacza i co się za nią kryje, ale dwadzieścia lat temu wcale nie było to takie oczywiste.

Na Ziemi Lubuskiej nie wszyscy tłumaczyli sobie słowo „Paradyż” jako „raj”. Dla tych, którzy je w ogóle kojarzyli była to zwyczajowa nazwa seminarium duchownego albo alternatywna nazwa geograficzna dla połączonych ze sobą wsi Gościkowo i Jordanowo.

Wymyślając nazwę dla festiwalu wpadałem w coraz większą rozpacz, ponieważ chciałem, żeby z jednej strony mówiła wprost, że jest to festiwal muzyki dawnej, a po drugie, że jest to festiwal, który odbywa się w bardzo konkretnej lokalizacji. Nie zachowały się moje notatki z propozycjami nazw festiwalu i nie chcę ich tutaj odtwarzać z zawodnej pamięci. Natomiast nie mam kłopotu z przywołaniem momentu, kiedy w desperacji powiedziałem sobie, dlaczego nie ma to być po prostu muzyka w Paradyżu, czyli muzyka w Raju. W tym momencie słowo „raj” było dla mnie wyłącznie tłumaczeniem łacińskiego „paradisus”.

Tak było bardzo krótko, bo już pierwsze pytanie, z jakim zwrócił się do mnie dziennikarz w związku z nową inicjatywą, dotyczyło rajskości wydarzenia, a przede wszystkim miejsca. „Co sprawia, że Paradyż jest rajem dla muzyki?” brzmiało ta zdecydowanie tautologiczna kwestia.

Od tego momentu w tym i w wielu innych wariantach słyszałem je dziesiątki i setki razy. W końcu nauczyłem się też odpowiadać na nie za każdym razem trochę inaczej, tworząc w ten sposób swoistą koncepcję „raju muzycznego” i ekstrapolując ją w końcu z Paradyża na całą Ziemię Lubuską czego dźwiękowym ucieleśnieniem stał się ostatecznie cykl koncertowy „Przedsionek Raju”. Tutaj, jak się okazało, nawiązałem zupełnie nieświadomie do tradycji, która w ten sposób kazała nazywać kościół w Jordanowie (vestibulum paradisii).

Teraz wypadałoby tę filozofię raju wyłaniającą się z niezliczonych reakcji na pytania dziennikarzy wyłożyć. Nie jest to może specjalnie trudne, bowiem niczego szczególnie oryginalnego nie wymyśliłem. Po prostu relacjonowałem punkt po punkcie, z roku na rok to wszystko, co się w Paradyżu działo, o czym rozmawialiśmy w swoim zamkniętym kręgu i co uznawaliśmy za wyjątkowe, czyli nie z tej ziemi, a więc w domyśle rajskie.

W tej myślowej konfabulacji raj ma swoje konkretne położenie geograficzne i kształt materialny. Pod tym względem jesteśmy blisko wyobrażeń średniowiecznych. Jest założenie klasztorne, pięknie położone w dolinie Paklicy, na które składa się bryła klasztoru połączona z kościołem oraz inne zabudowania otoczone murem, w obrębie którego rozpościera się wielki ogród oraz niewielki park. Kościół ma wspaniałą akustykę, chociaż potrafi płatać figle. W zasadzie nic, czego nie byłoby w podobnych założeniach w setkach innych miejsc na świecie.

Kiedy wejdziemy do wnętrza budynku w czasie trwania festiwalu zrozumiemy, dlaczego tak wielu muzyków uważa to miejsce za wymarzone. Co prawda nie jest w żaden sposób przystosowane do muzyki, ale muzyka łatwo się do niego przystosowała, na przykład anektując sale wykładowe i zamieniając je w sale do prób. Wszyscy mieszkają w tym samym miejscu, w tym samy miejscu spożywają posiłki, kiedy potrzebują chwili wyciszenia idą do swojego pokoju albo na spacer. Nikt im w tym nie przeszkadza, a przeciwnie wszyscy im w tym pomagają. To wszystko. Zapowiadałem, że będzie banalnie.

Może więc to wcale nie jest raj tylko promocyjny zabieg utrwalający wizję czegoś niecodziennego, niemal nieosiągalnego. Właśnie o to chodzi, dla muzyków te proste sprawy, możliwość poświęcenia się wyłącznie pracy, nie tracenie czasu na przejazdy, spokój i poczucie bezpieczeństwa, które dają ludzie, jakimi są otoczni, to w dzisiejszym świecie profesjonalnej muzyki rzadkość tak wielka, że rajska metafora przyjmowana jest przez artystów jako wyjątkowo trafne opisanie realiów Paradyża.

W tych ramach może toczyć się swobodnie dramatyczny proces tworzenia muzyki, nierzadko pełen napięć, konfliktów, pojednań, małych depresji i wielkich euforii. W muzycznym raju musi być bowiem trochę miejsca na piekło i na czyściec. Tutaj nasz raj nie przypomina już średniowiecznego.

Teraz w poszukiwaniu, a może tworzeniu, raju wyruszamy też w inne miejsca Ziemi Lubuskiej. Może to doświadczenie uczyni naszą koncepcję rajskości mniej banalną.

Cezary Zych

Koncert 1 - 19:00
Over wind. Fletowa podróż po siedemnastowiecznej Europie.

Consort fletów prostych Brouillamini:
Guillaume Beaulieu

Aránzazu Nieto

Elise Ferrière

Virginie Botty

Florian Gazagne

Thomas Simpson (1582 – 1628)

Pavan “Sachevil’s Dolorosi” & Galliard (1610)

John Dowland (1563 – 1626)
Ze zbioru Lachrimae, or Seven Tears (1605):
Mistress Nichols Almand
Semper Dowland semper dolens
The Earle of Essex Galliard
Captaine Digorie Piper his Galliard

Jacob Van Eyck (ca.1590 – 1657)
Ze zbioru Der Fluyten Lust-hof (1644):
Doen Daphne D’over Schoone Maeght
Flow my tears, after Dowland

William Brade (1560 – 1630)
Ze zbioru Newe auserlesene Branden, Intraden, Mascheraden, Baletten (1617):
Courante der Jungfrawen
Brand
Der Heilig Berg

Hans Leo Hassler (1564 – 1612)
Ad dominum cum tribularer clamavi (1601)

Claudio Monteverdi (1567 – 1643)
Ze zbioru Madrigali Libro 4 (1603):
Ah dolente partita
Quel augellin que canta

Carlo Gesualdo (1566 – 1613)
Ze zbioru Madrigali Libro 6 (1611):
Belta poi che t’assenti

Ze zbioru Madrigali Libro 5 (1611):
S’io non miro non moro

Giovanni Valentini (1582 – 1649)
Sonata „Enharmonica” (ok. 1620)

przerwa

Matthew Locke (1621 – 1677)
Ze zbioru Consort of Fower Parts (ok.1660):
Suite V C-dur
Fantazia, Courante, Ayre, Saraband

Marc-Antoine Charpentier (1643 – 1704)
Ze zbioru Suite à quatre parties de violes, H. 545 (ok.1680):
Prélude, (…), Sarabande, Gigue angloise, Gigue francoise, Passecaille

Giovanni Legrenzi (1626 – 1690)
Sonata V a quattro viole de gamba o come piace, op.10 nr 18 La Cetra (1673)
Adagio assai, Allegro, Adagio, Allegro, Adagio

Tomaso Albinoni (1671 – 1751)
Ze zbioru Sinfonie e Concerti a Cinque (1700):
Sonata VI op. 2 nr 11
Adagio, Allegro, Grave, Allegro

Koncert 2 - 21:30
Arcangello Corelli - sonaty na violę da gamba i basso continuo


Teodoro Baù
viola da gamba

Andrea Buccarella
klawesyn

(Transkrypcje inspirowane rękopisem z Bibliothèque Nationale de Paris MS. VS 6308, zawierającym 12 sonat skrzypcowych z op. 5 w transkrypcji na violę da gamba i basso continuo)

Arcangello Corelli (1653 – 1713)
Sonata D-dur nr 11
Preludio (Adagio), Allegro, Adagio, Vivace, Gavotta (Allegro)

Sonata B-dur nr 2
Grave, Allegro, Vivace, Adagio, Vivace

Sonata g-moll nr 5
Adagio, Vivace, Adagio, Vivace, Giga (Allegro)

Sonata A-dur nr 9
Preludio, Giga, Adagio, Tempo di Gavotta

Sonata G-dur nr 6
Grave, Allegro, Allegro, Adagio, Allegro

La Follia

Organizatorzy zastrzegają sobie prawo zmian w programie koncertów​

Karnety w cenach:
normalny – 270,00 zł / ulgowy – 200,00 zł – przedsprzedaż do 31 lipca.
normalny – 300,00 zł / ulgowy – 220,00 zł – od 1 sierpnia.

Bilety jednodniowe w cenach:
normalny – 36,00 zł / ulgowy – 27,00 zł – przedsprzedaż do 31 lipca.
normalny – 40,00 zł / ulgowy – 30,00 zł – od 1 sierpnia.

 
Karnety i bilety ulgowe przysługują: uczniom i studentom oraz emerytom po okazaniu przy wejściu koncerty festiwalowe odpowiednich dokumentów. Dzieci do lat 10 wchodzą na koncerty za darmo pod opieką dorosłego uczestnika festiwalu, który zakupił karnet lub bilet. Wszystkim osobom kupującym karnety i bilety ulgowe przypominamy, że ważne one są wyłącznie z dokumentem uprawniającym do zniżki. Należy go okazać podczas kontroli biletów
FESTIWAL MUZYKA W RAJU | PARADYŻ 2019
Loading...