Opis imprezy
O północy przybyłem do Widawy… czyli Opis obyczajów III
Na podstawie tekstów ks. Jędrzeja Kitowicza, Henryka Rzewuskiego i cudzoziemców odwiedzających Polskę w czasach Stanisława Augusta.
Scenariusz i Reżyseria: Mikołaj Grabowski
Muzyka: Zygmunt Konieczny
Scenografia i kostiumy: Mikołaj Grabowski
Obsada:
Tomasz Karolak, Magdalena Boczarska, Iwona Bielska, Urszula Popiel, Wojciech Błach, Oskar Hamerski, Andrzej Konopka, Olga Mysłowska, Mikołaj Grabowski.
Od Reżysera:
W programie do spektaklu "Opisu obyczajów" w Teatrze STU (1990r.) pisałem: Spektakl "Opisu obyczajów", czyli jak zwyczajnie wszędzie się miesza złe do dobrego jest pierwszą częścią cyklu tworzonego na podstawie "Opisu obyczajów za panowania Augusta III" i "Pamiętników czyli historii Polski" księdza Jędrzeja Kitowicza. Cykl ten będzie trwał tak długo, aż wyczerpie się interesujący materiał u autora; warto bowiem dzisiejszemu Polakowi przyjrzeć się epoce saskiej, epoce przedrozbiorowej, epoce, w której stanowiliśmy sami o sobie i porównać owe obyczaje z dzisiejszymi. To nie tylko lekcja historii, ale przede wszystkim próba lekcji mądrości, bo przecież każdy naród jest tym mocny, że wie o sobie wszystko, że tego co wie nie ukrywa, wynosząc na ołtarze tylko lepszą swoją część.
Konsekwencją tych słów był powstały w roku 1995 "Opis obyczajów II", czyli jakoż sądząc rzeczy nie tak, jak być powinny, ale tak, jak się na świecie dzieją. Premiera miała miejsce w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie.
Słowa napisane początku lat dziewięćdziesiątych … jest pierwszą częścią cyklu tworzonego na podstawie "Opisu obyczajów…" i …cykl ten będzie trwał tak długo, aż wyczerpie się interesujący materiał u autora… tkwiły we mnie każąc myśleć nad kolejnym "Opisem", bo materiał autora, do którego od czasu do czasu wracałem, kusił swoją, mądrością, pięknością i śmiesznością. Czasem straszył i przerażał wnikliwością obserwacji, bo ks. Kitowicz, który choć starał się jak mógł tylko opisywać obyczaje, dramat tamtych czasów przeżywał namiętnie.
W tym spektaklu postanowiłem zderzyć namiętności Jędrzeja Kitowicza, (wspomagając się trochę Henrykiem Rzewuskim i fragmentami jego "Pamiątek Soplicy") z relacjami obcokrajowców zwiedzających nasz kraj w czasach stanisławowskich. Te dwa ścierające się punkty widzenia w stosunku do Polski i natury Polaka są kanwą tego spektaklu.
Z tego sporu wynika wiele - gorycz, śmiech, przerażenie, ból, czułość, głupota, niedorzeczność, mądrość, tkliwość; bo to wszystko toczy ze sobą nieustanny bój.
W Polsce wczoraj i dziś.
M. Grabowski
Źródło: Materiały informacyjne organizatora.